przepływ prądu w cieczach
Przepływomierz powietrza P
proszę o opinie
protokół SMTP
program do odtwarzania muzyki. Za darmo
przebiegi silników 1
promień podstawy stożka ma długość 2 cm
Promocja zdrowia
przewody elektryczne 1
programy Czyszczenie rejestru

Widzisz odpowiedzi znalezione dla sw: Przepływy pieniężne





Temat: Luki Drzewieckiego
. Ponieważ większość tutaj zbyt emocjonalnie podchodzi do PISu i PO.
Sprowadźmy sprawę na neutralny grunt.
Jesteś już rok szefem firmy - Tusk. Przychodzi do ciebie szef ochrony powołany
przez poprzedni zarząd. Przedstawia niezbite dowody że twoi zaufani kierownicy
mają zamiar popełnić kradzież. W tym celu kręcą się po dziale sprzedaży.
.Dowody na razie nie nadają aby to zgłosić policję. I przyznaję jesteś w
swoistym klinczu. Bo z jednej strony to ty powoływałeś kierowników, i w
oczywisty sposób ta sprawa cię dotknie, z drugiej strony jesteś szefem firmy, o
którą powinieneś dbać i z tego akcjonariusze ( my wszyscy ) będą cię rozliczali.
Nie ufasz szefowi ochrony bo to nie twój człowiek. Tutaj dodajmy że firma
zajmuje się jakąś strategiczną działalnością np. obrót diamentami, gdzie wszyscy
powinni być krystalicznie czyści, a jakiekolwiek podejrzenia o konszachtach z
gangsterami automatycznie dyskwalifikują pracowników. W umowie o pracę masz
zapisane że jesteś zobowiązany do zgłaszania przestępstwa jeśli o nim wiesz.
(zdaje się że ma to każdy chyba urzędnik, czy policjant)
I teraz masz do wyboru?
1. Pozwalasz dalej działać szefowi ochrony,dajesz mu wolną rękę, aby zdobył
niezbite dowody. Może to trochę niezręcznie, bo będzie podsłuchiwał twoich
najbliższych współpracowników,badał ich przepływy pieniężne, a to przecież
człowiek poprzedniego zarządu,
które tylko czyha na twoje potknięcie.
2. Przekazać sprawę innemu szefowi ochrony ( np. ABW), bo w twoim zakładzie
pracuje kilka takich służb.
3. Udawać że nic się nie stało, kierownicy pozostają cały czas na swoich
stanowiskach. Oskarżyć szefa ochrony (CBA)
o kradzież długopisu i go zwolnić.
Szef ochrony powiadamia akcjonariuszy czyli nas wszystkich.
Niestety akcjonariusze są bardzo rozproszeni i o całej sprawie dowiadują od
stronniczych mediów. którym bardzo dobrze się żyje w tym bajzelku, ponieważ ci
co kupują za pół darmo diamenty (Sobiesiaki) mają bardzo dochodowe firmy. Firmy
te bardzo lubią zamieszczać w tych mediach reklamy i wykupywać całostronicowe
ogłoszenia. A jak kradzieże ustaną, to nie wiadomo czy będzie tyle reklam.
Cała reszta to będą dywagacje, słowo jednej strony przeciwko drugiej stronie.
Fakty bezsporne; był zamiar popełnienia przestępstwa, ale bardzo mocne dowody
nie przekładają
się na dowody procesowe.
Bierność premiera w stosunku do kierowników i jego nieudolne próby
zatuszowania sprawy.
Innym faktem już medialnym - jest to, że nikt, nawet pro PISowcy
dziennikarze zakładają niewinność premiera. A przecież jeden z kierowników to
jest najbardziej zaufany człowiek premiera, jest jego skarbnikiem. I trudno
sobie wyobrazić, aby premier nie zdawał sobie sprawy skąd się biorą pieniądze
na koncie partyjnym.
Przeczytaj wszystkie odpowiedzi z tego wtku



Temat: Amerykański sen PKO BP
Drogi Quancie,

Po pierwsze (i najwazniejsze) - wartosc aktywow minus zobowiazania
NIE jest wartoscia firmy o ktorej usilujesz pisac.
Istnieje wiele modeli wyceny firm. Z tego co napisałeś interesuje
Cie relacja pomiedzy wartością firmy a wartością akcji - w zwiazku z
tym najbardziej adekwatnym modelem jest model zdyskontowanych
przeplywow pienieznych netto. W uproszczeniu, aby oszacowac wartosc
firmy należy:
(1) oszacowac mozliwe (planowane!) przychody firmy w czasie
(2) zdyskontowac je na dzien dzisiejszy kosztem kapitału adekwatnym
do ryzyka
(3) odjac aktualna wartosc zobowiazan firmy
Pomijajac szczegoly (a diabel tkwi w szczegolach!) zwiazane z (1)
(2) i (3):
- na wartosc firmy wplywa mozliwosc generowania przepływów
pienieżnych (dodatnich ;) ) - przy 'allokacji posiadanych aktywow',
ksiegowa wartosc aktywow (a tylko taka jest w bilanse) jako takich
jest rzeczą wtórna
- błędnym jest patrzenie na firmę jako "sumę aktywów" - firma to cos
wiecej niz "suma aktywow", aby to lepiej zilustrowac wyobraz sobie
dwie firmy transportowe - A i B. Obie maja: samochod dostawczy,
kierowce, włąscicielem firmy A jest pana Zanek, wlaścicielem firmy B
jest pan Zdzisiek. To jak sobie radzą obie firmy zalezy wprost od
szerokich 'zdolnosci managerskich' pana Zenka i Zdziska. Jezeli pan
Zenek ma dobe zdolnosci negocjacyjne, dobre relacje z klientami, a
pan Zdzisiek wrecz przeciwnie to jasnym jest, ze pan Zenek
wygeneruje wyzsze przychody (w skrajnym przypadku duzo wyzsze).
Aktywa w obu przypadkach maja takie same .....
- inny przyklad na to, ze firma to nie 'prosta suma aktywow' -
wyobrazmy sobie firme A - wlasciciela duzej sieci dystrybucji, ktory
planuje zakup producenta pasztetów i konkuruje o zakup wspomnianego
producenta z fima X - nie posiadajacą sieci dystrybucji, moze byc
tak, ze dzieki temu ze firma A posiada siec dystrybucji planowane
przeplywy pieniezne firmy paszteciarskiej (czynnik (1) przy wycenie)
szacowane przez firme A beda wyzsze niz przez firme X. W zwiazku z
tym, o zgrozo!! :), wartosc firmy paszteciarskiej bedzie wyzsza z
punktu widzenia firmy A niz dla firmy X (z zalozeniem, ze nie
posiada ona sposobu na wygenerowanie wyzych przeplywow gotowkowych
firmy paszteciarskiej niz firma A).
- takie oszacowanie wartosci firmy jest bardzo trudne... ze wzgledu
na to, ze prognozy obarczone sa bledami, dodatkowo tak kalkulowana
wartosc jest wrazliwa na wiele czynnikow (np. stopy procentowe),
wiecej - w zwiazku z tym moze panowac niezgoda odnosnie trafnosci
PLANOWANYCH przeplywow, a co sie z tym wiaze rowniez wartosci firmy.

... a teraz do brzegu.....

Jak sie ma tak oszacowana wartosc firmy do wartosci jej akcji?
Tutaj dochodzimy do kwestii efektywnosci rynkow finansowych - w tym
przypadku giełdy. Fakty zdaja sie przeczyc temu, ze rynki finansowe
sa efektywne. Ceny akcji czesto wydaja sie byc nieadekwatne do
perspektyw firmy (bo ceny akcji dyskontuja przyszlosc), szczegolnie
w krotkich okresach czasu potrafia przybierac skrajne wartosci - byc
zarowno niedoszacowane jak i przeszacowane. Przypadek dotcom'ow jest
szczegolnie zabawny - tam slowo "strategia wyjscia" (czyt.:
odsprzedaz jeleniowi za wyzsza cene) nie zdołało do końca zastąpić
slowa zysk :) - ale tak juz jest - głupi traca.

Podsumowywujac:
Wiazanie wartosci firmy z aktywami jako takimi nie ma sensu - jest
to perspektywa ksiegowego/syndyka. Wartosc likwidacyjna jest
rzeczywiscie wartoscia rynkowa aktywow, ale nie jest to wartosc
firmy. Przeczytaj wszystkie odpowiedzi z tego wtku



Temat: Polska jest już beneficjentem netto
Gość portalu: Bustaw napisał(a):

> Dowiodleś, że nie czytalem Pareto? Wśród części liberalów panuje tzw.
consensus
>
> Korwina, polegajacy na polonizacji obcojęzycznych imion /np. Jerzy Gilder,
> Fryderyk Hayek, Wilfrid Pareto itp./

Wybacz, ale Korwin nie jest dla mnie autorytetem.

> socjaliści tego nie wiedzą, szukając banalnych "haków" na swoich adwersarzy.
> Ciekawy jest natomiast wniosek jaki wysnuwasz z optimum Pareto.

Mylisz się. Wydaje mi się że wyraźnie dałem do zrozumiena, że powołujesz się na
Pareto niepotrzebnie. Ponieważ on zajmował się innym zagadnieniem niż
redystrybucyjna funkcja budżetu.
On poszukiwał doskonałego modelu gospodarki.

Nikt nie traci
> i nikt nie zyskuje na poszerzeniu redystrybucyjnej funkcji budżetu? To nie
jest
>
> nowinka dla marksistów ale dla liberalów istna herezja. Jesteśmy z różnych
> szkól i nie ma punktu zaczepienia do ewentualnej dyskusji.Z marksistami
trzeba
> od fundamentów...

Jak brakuje argumentów, to widzę, że sięgamy po epitety. Nie oczekuj tego
samego z mojej strony.

> Dygresja do cash flow nie ma charakteru doslownego. Chodzi o
> to,że jeden miernik finansowy nie charakteryzuje calości zjawiska; dotyczy to
> nie tylko pojedynczej firmy ale i calej gospodarki. Gdyby /teoretycznie/
> Państwo Polskie sprzedalo Państwu Niemieckiemu Ziemie Zachodnie - cash flow
> prezentowalby się świetnie. Czy poprawilby się w wyniku tego stan polskiej
> gospodarki i poziom życia polskich obywateli? Podaję ten absurdalny przyklad
> tylko po to by dowieść, że dodatnie przeplywy pieniężne nie mówią nic bez
> analizy ekonomicznej występujących równocześnie zjawisk. I to napisalem w
swoim
>
> pierwszym poście, klasyczny marksisto. Nie fascynuj się unijnymi terminami i
> nie myl ich z faktami. Skup się na interpretacji. Pozdrawiam.

Jestem aż zaskoczony, że nie kazesz skupic sie na dialektyce. Jestes typowym
typem wystepujacym na forum: popisujesz sie swoja wiedza, z gory zakladajac, ze
twoj adersarz nie czytuje klasykow. Otoz czytuje - co staralem sie ci udowodnic.

Co do meritum sprawy: fakt pozostaje faktem, ze w przeplywach pienieznych
wychodzimy na plus. A przeciez nie raz i nie dwa eurosceptycy twierdzili, ze
bedzie na odwrot. Teraz zmieniaja koncepcje i - tak jak ty - ględzą coś bez
sensu o "interpretacji szerszych zjawisk".
Wiec siepsze zapewnic, ze i takze w szerszym kontekscie wyjdziemy na plus - ale
chwile jeszcze trzeba poczekac, zebys i ty to zobaczyl. Pozdrawiam i tez na
koniec dam rade: nie zakladaj z gory, ze tylko ty czytasz ksiazki.
Przeczytaj wszystkie odpowiedzi z tego wtku



Temat: Kamiński a Cichocki przed komisją. Rozbieżności
Kamiński a Cichocki przed komisją. Rozbieżności
spraw. Ponieważ większość tutaj zbyt emocjonalnie podchodzi do PISu i PO.
Sprowadźmy sprawę na neutralny grunt.
Jesteś już rok szefem firmy - Tusk. Przychodzi do ciebie szef ochrony powołany
przez poprzedni zarząd. Przedstawia niezbite dowody że twoi zaufani kierownicy
kradną.Dowody na razie nie nadają aby to zgłosić policję. I przyznaję jesteś w
swoistym klinczu. Bo z jednej strony to ty powoływałeś kierowników, i w
oczywisty sposób ta sprawa cię dotknie, z drugiej strony jesteś szefem firmy, o
którą powinieneś dbać i z tego akcjonariusze ( my wszyscy ) będą cię rozliczali.
Nie ufasz szefowi ochrony bo to nie twój człowiek. Tutaj dodajmy że firma
zajmuje się jakąś strategiczną działalnością np. obrót diamentami, gdzie wszyscy
powinni być krystalicznie czyści, a jakiekolwiek podejrzenia o konszachtach z
gangsterami automatycznie dyskwalifikują pracowników. W umowie o pracę masz
zapisane że jesteś zobowiązany do zgłaszania przestępstwa jeśli o nim wiesz.
(zdaje się że ma to każdy chyba urzędnik, czy policjant)
I teraz masz do wyboru?
1. Pozwalasz dalej działać szefowi ochrony,dajesz mu wolną rękę, aby zdobył
niezbite dowody. Może to trochę niezręcznie, bo będzie podsłuchiwał twoich
najbliższych współpracowników,badał ich przepływy pieniężne, a to przecież
człowiek poprzedniego zarządu,
które tylko czyha na twoje potknięcie.
2. Przekazać sprawę innemu szefowi ochrony ( np. ABW), bo w twoim zakładzie
pracuje kilka takich służb.
3. Udawać że nic się nie stało, kierownicy pozostają cały czas na swoich
stanowiskach. Oskarżyć szefa ochrony (CBA)
o kradzież długopisu i go zwolnić.
Szef ochrony powiadamia akcjonariuszy czyli nas wszystkich.
Niestety akcjonariusze są bardzo rozproszeni i o całej sprawie dowiadują od
stronniczych mediów. którym bardzo dobrze się żyje w tym bajzelku, ponieważ ci
co kupują za pół darmo diamenty (Sobiesiaki) mają bardzo dochodowe firmy. Firmy
te bardzo lubią zamieszczać w tych mediach reklamy i wykupywać całostronicowe
ogłoszenia. A jak kradzieże ustaną, to nie wiadomo czy będzie tyle reklam.
Cała reszta to będą dywagacje, słowo jednej strony przeciwko drugiej stronie.
Fakty bezsporne; było przestępstwo, ale bardzo mocne dowody nie przekładają
się na dowody procesowe.
Bierność premiera w stosunku do kierowników i jego nieudolne próby
zatuszowania sprawy.
Innym faktem już medialnym - jest to, że nikt, nawet pro PISowcy
dziennikarze zakładają niewinność premiera. A przecież jeden z kierowników to
jest najbardziej zaufany człowiek premiera, jest jego skarbnikiem. I trudno
sobie wyobrazić, aby premier nie zdawał sobie sprawy skąd się biorą pieniądze
na koncie partyjnym.
Przeczytaj wszystkie odpowiedzi z tego wtku



Temat: EMC jak sadzicie ??
EMC INSTYTUT MEDYCZNY SA raport okresowy QSr
(2006-02-28 18:21:00)

EMC INSTYTUT MEDYCZNY SA raport okresowy QSr

formularz rozszerzonego skonsolidowanego raportu kwartalnego 4/2005

1 2 3
4

WYBRANE DANE FINANSOWE wtys. zł wtys.
EUR

dane dotyczące skróconego skonsolidowanego sprawozdania finansowego

Przychody netto ze sprzedaży produktów 31273 13207 8102
3131
, towarów i materiałów
Zysk/ strata z działalności operacyjnej 859 -38 223
-9
Zysk/ strata brutto 697 -38 181
-9
Zysk/ strata netto 741 -101 192
-24
Przepływy pieniężne netto z działalnośc 2471 1416 710
336
i operacyjnej
Przepływy pieniężne netto z działalnośc -6118 -1294 -1585
-306
i inwestycyjnej
Przepływy pieniężne netto z działalnośc 8555 -611 2216
-145
i finansowej
Przepływy pieniężne netto razem 4908 -489 1272
116
Aktywa razem 37228 4892 9645
1160
Zobowiązania i rezerwy na zobowiązania 9983 4893 2586
1160
Zobowiązania długoterminowe 1831 766 474
182
Zobowiązania krótkoterminowe 7851 3849 2034
912
Kapitał własny 27245 0 7059
0
Kapitał zakładowy 23007 603 5961
143
Liczba akcji (szt.) 4000100 4000100
Zysk/ strata na 1 akcję (w zł/ EURO) 0,19 0,05
Wartość księgowa na 1 akcję (w zł/ EURO 6,80 1,76
)

dane dotyczące skróconego sprawozdania finansowego

Przychody netto ze sprzedaży produktów 27493 13207 7123
3131
, towarów i materiałów
Zysk/ strata z działalności operacyjnej 743 -38 192
-9
Zysk/ strata brutto 642 -38 166
-9
Zysk/ strata netto 600 -101 155
-24
Przepływy pieniężne netto z działalnośc 3330 1416 863
336
i operacyjnej
Przepływy pieniężne netto z działalnośc -7554 -1294 -1329
-306
i inwestycyjnej
Przepływy pieniężne netto z działalnośc 8473 -611 1957
-145
i finansowej
Przepływy pieniężne netto razem 4249 -489 1101
-116
Aktywa razem 35984 4892 9322
1160
Zobowiązania i rezerwy na zobowiązania 9404 4893 2436
1160
Zobowiązania długoterminowe 1796 766 465
182
Zobowiązania krótkoterminowe 7378 3849 1911
912
Kapitał własny 26580 0 6886
0
Kapitał zakładowy 22000 603 5700
143
Liczba akcji (szt.) 4000100 4000100
Zysk/ strata na 1 akcję (w zł/ EURO) 0,15 0,04
Wartość księgowa na 1 akcję (w zł/ EURO 6,48 1,68
)

Objaśnienia kolumn
1 - 4 kwartał(y) narastająco / 2005 okres od 2004-11-26 do 2005-12-31
2 - kwartał(y) narastająco / 2004 okres od 2004-01-01 do 2004-11-25
3 - 4 kwartał(y) narastająco / 2005 okres od 2004-11-26 do 2005-12-31
4 - kwartał(y) narastająco / 2004 okres od 2004-01-01 do 2004-11-25

Pełna treść raportu dostępna pod adresem:
www.e-pap.com.pl/ESPI/espi
demo.e-pap.pl/espi
kom espi zdz

Źródło: PAP Przeczytaj wszystkie odpowiedzi z tego wtku



Temat: Będzie polski Deutsche Bank?
wkońcu jakaś merytoryczna odpowiedz.

Co do TPSA, zajmuje się finansami (waluty giełda akcje/surowce/futures) na codzień i z tego co wiem to nasza tepsa (będąc monopolistą) drenowała nasze kieszenie poprzez wysokie stawki (nieporoporcjonalne w stosunku do inwestycji) i pomagała inwestorowi strategicznemu (czytaj francuzom) w czasie ich kłopotów finansowych. Z tego jasno wynika że Frnacuzi kupili tanio dobrą firme i więcej z niej brali niż dali (przepływy pieniężne mówią w którą storne płyneła kasa) pomijając to że technologie wdrażano za pieniądze naszej TPSA. Moim zdaniem dużo taniej by było wziąć menagerów z know-how i kupić technologie za pieniądze z TPSA (co defakto miało miejsce) Uważam że dobrze jest kiedy takie molochy są prywatyzowane bo są efektywniejsze ... ale czemu sprzedano ją francuzom którzy pompowali i dalej to robia kase do siebie ? mój kolega był pracownikiem tepsy w zeszłym roku i gwarantuje ci ze dalej mają tam dużo PRL-u choć należą do francuzów

PKO BP ... nie jestem klientem tego banku ale wiem jedno ... dywidendy cały czas zasilają skarb państwa ... oraz była okazja do zakupu akcji po atrakcyjnych cenach dla naszych inwestorów, Sam brałem w tym udział i doupowałem na debiucie ... całkiem ciekawa inwestycja. Akcje dalej są 100% powyzej ceny debiutu i kto ma akcje do tej pory to mu jeszcze wpadło sporo kasy do kieszeni z dywidend. Sam juz nie jestem włascicielem udziałów ale mniejsza o to.

Teraz porównajmy dwa molochy które mogły by lepiej działać ale jeden regularnie zasila w wiekszosci kieszeń francuzów a drugi skarbu państwa i naszych inwestrów.

Jest róznica.

Co do re-brandingu uważam że taka zmiana może pomóc PKO BP bo jest to szansa dla tej spółki ... której zresztą dobrze zycze. Dla PKN zerwanie z CPN było korzystne. Ja jestem klientem Getinu (Polski bank) i też jest mi z tym dobrze że Leszek cały czas inwestuje w Polsce i rozkręca kolejne biznesy (kimkolwiek by nie był) coraz więcej klientów jest świadomych że zwracając uwage na to gdzie kupujemy i co ... mamy wpływ na nasz kraj.

obecnie mamy co mamy ... w okresie wypłat dywidend nasz bilans reaguje zawsze negatywnie ... to znaczy ze pompują z nas kase.
Tak samo hipermarkety ... dobrze ze zbijają cene itd. Lecz fakt jest taki ze unikają podatków poprzez znaprzykład zlecanie wyimaginowanych ekspertyz w centrali za granicą i u nas nie ma podatku. Co ciekwe nasi inwestorzy mają już pieniądze na tego typu inwestycje i pojawiają się Polskie sieci dyskontów i marketów. "Piotr i Paweł" "Lewiatan" itd... i mają coraz większy udział w rynku. Co najważniejsze kasa zostaje u nas i tu płacą podatki.

Coraz więcej ludzi rozumie że tu jest nasz dom a nie w Frnacji czy Niemczech i trzeba promowac siebie samych. Pojawiają się polskie banki (może i te PKO ktoś weźmie i porowadzi jak należy) i trzeba swoich promować. To nie była nasza wina że wyszliśmy z komuny bez wiedzy i w "porwanych spodniach" już wiele osób ma kase na ciekwe interesy ... więc czemu nie kupować u tych co dają tu prace reinwestują, zatrudniają. Duzo lepiej niż kupić coś u zagranicznego pośrednika sprzedjącego zagraniczne towary hmmmm z polskimi kasierami magazyniarami i managerami średniego i niskiego szczebla (i to nie zawsze)nie wspominając juz portugalskiej Biedronki.

pozdrawiam zdrowo myślących Przeczytaj wszystkie odpowiedzi z tego wtku



Temat: Pomyśl, nim się zdziwisz - radzi Witold Gadomski
Gość portalu: pawel-l napisał(a):


W Polsce problemem
> jest zmniejszenie emerytor, plac minimalnych, plac w
budzetowce (o zmniejszeniu
>
> biurokracji i obc. socjalnych nie wspominajac) i dlatego
rosnie bezrobocie
> Albo wysokie place i wysokie bezrobocie, albo nizsze place i
nizsze bezrobocie

- Takie genialne myśli już gdzieś słyszałem, ostatnio z ust
niejakiego J.Bauca.
Może Ty sam uważasz, że za dużo zarabiasz, jeśli tak to zwolnij
swoje miejsce pracy i idź na zasiłek, ciekawe czy za to
wyzyjesz. W polsce problemem są właśnie zbyt niskie dochody
ludności, cały czas operuje się średnią krajową, która dotyczy
tylko przedsiębiorstw, a nikt ni podaje jaka jest dominanta
dochodów. Drugi problem to rosnące rozwarstwienie społeczne,
które od początku lat 90tych wzrosło dwukrotnie (różnica
dochodów 20% najlepiej i najgorzej zarabiających).
W cywilizowanych i rozwiniętych krajach nie do pomyślenia jest
sytuacja, żeby pracujący na cały etat człowiek nie był w stanie
się za swoją pensję utrzymać i żyć w warunkach nie
uwłaczających jego godności. Dobrobyt kraju bierze się z
zamożności jego obywateli, a nie wybranych grup.
Jeśli piszesz takie brednie, to pewnie jesteś tzw. prywatnym
przedsiębiorcą, wg ktorego najlepiej by było, żeby pracownicy
robili za parobków,a Ty byś co roku zmieniał mercedesa na
nowego (utrzymując przez to miejsca pracy w Daimlerze i innych
firmach produkujących luksusowe wyroby.) Co do bezrobocia, to
wg mnie tworzą je przede wszystkim ujemne przepływy pieniężne w
danym regionie - jeśli więcej pieniądza odpływa niż wpływa np
do danego powiatu, to można go zarobić coraz mniej, więc się
nie inwestuje inwestuje, zamiera rynek usług bo ludzi na nie
nie stać. Patrząc na "reformę" górnictwa, to trzeba pamiętać,
że pozbawienie kilkudziesięciu tysięcy ludzi dobrych zarobków
spowoduje drastyczne zmniejszenie popytu a przez to aktywności
gospodarczej i upadłość wielu, przede wszystkim drobnych firm
handlowych i usługowych, które stracą klientów i obroty.
Co do węgla, Jest to surowiec energetyczny o stabilnych cenach,
dzięki czemu ceny energii są również stabilne w przeciwieństwie
do krajów wytwarzających energię elektryczną w oparciu o ropę
naftową.
A jeśli jesteś prywatnym kapitalistą, to wiesz dobrze, że w
skali firmy dla właściciela liczy się cash flow a nie zysk
który trzeba opodatkować. Państwo powinno podejmując takie
działania jak w górnictwie popatrzeć na to jakie w sumie
wpływają ogółem pieniądze do budżetu (wszystkie podatki, zus
itp), a ile ponosi nakładów. No ale to wymaga współpracy kilku
ministerstw, a u nas każdy patrzy na swoje priorytety. Przeczytaj wszystkie odpowiedzi z tego wtku



Temat: Pomyśl, nim się zdziwisz - radzi Witold Gadomski
Gość portalu: Flex napisał(a):
> W polsce problemem są właśnie zbyt niskie dochody

Porownaj Polske i innymi krajami postkomunistycznymi -
mamy wyraznie wieksze place i nizsza wydajnosc.

> dochodów. Drugi problem to rosnące rozwarstwienie społeczne,
> które od początku lat 90tych wzrosło dwukrotnie (różnica
> dochodów 20% najlepiej i najgorzej zarabiających).

Tu to przesadzasz. Dalej jest male - rowniez w porownaniu
z Europa Zachodnia - nie mowiac juz o USA lub Ameryce Lacinskiej.

> W cywilizowanych i rozwiniętych krajach nie do pomyślenia jest
> sytuacja, żeby pracujący na cały etat człowiek nie był w stanie
> się za swoją pensję utrzymać i żyć w warunkach nie
> uwłaczających jego godności.

Oj jest, oj jest. Miliony ludzi w USA zarabiaja ok $1200-1500
(minimalna placa to $5-$6 na godzine czyli wlasnie $1000-$1200)
miesiecznie co nie pozwala na utrzymanie rodziny, nie stac
ich na pelne ubezpieczenie zdrowotne czy przedszkole dla dziecka.

> Dobrobyt kraju bierze się z
> zamożności jego obywateli, a nie wybranych grup.

Dobrobyt bierze sie z pracy i dobrego panstwa sprzyjajacemu
biznesowi a nie wyciskajacemu z niego kazdy grosz i
na kazdym kroku rzucajacemu klody pod nogi.

> firmach produkujących luksusowe wyroby.) Co do bezrobocia, to
> wg mnie tworzą je przede wszystkim ujemne przepływy pieniężne w
> danym regionie - jeśli więcej pieniądza odpływa niż wpływa np
> do danego powiatu, to można go zarobić coraz mniej, więc się
> nie inwestuje inwestuje, zamiera rynek usług bo ludzi na nie
> nie stać.

Oryginalna "teoria" - ale zeby pieniadz wplynal musi go ktos
wylozyc i ten ktos musi miec w tym interes. Jesli powiesz
ze panstwo to przypomne Ci ze to panstwo wyciaga ten pieniadz
z naszych kieszeni ...

> Patrząc na "reformę" górnictwa, to trzeba pamiętać,
> że pozbawienie kilkudziesięciu tysięcy ludzi dobrych zarobków
> spowoduje drastyczne zmniejszenie popytu a przez to aktywności
> gospodarczej i upadłość wielu, przede wszystkim drobnych firm
> handlowych i usługowych, które stracą klientów i obroty.

Bredzisz czlowieku. Najlepiej wiec podneisc podatki
do 100% i potem kazdemu dac po rowno pieniadze a jak zabraknie
to dodrukowac.

> do krajów wytwarzających energię elektryczną w oparciu o ropę
> naftową.

Stabilny ale kosztowny w porownaniu z ropa.

> wpływają ogółem pieniądze do budżetu (wszystkie podatki, zus
> itp),

O ile wiem to wiekszosc kopaln zalega i z podatkami i z ZUS.

Misiek
Przeczytaj wszystkie odpowiedzi z tego wtku



Temat: Rozliczac rope w euro ?
macacz napisał:
> Tyllko co sie stanie wtedy z tymi, ktorzy tego poprobja ;-))

Zastrzelą go, wytarzają w pierzu i powieszą. I jeszcze pobija.

> “Około 60 proc. wszystkich dolarów znajdujących się w obiegu pozostaje poza
> Stanami Zjednoczonymi. Ameryka płaci światu drukowanymi u siebie papierami, a
> świat godzi się na to, jak gdyby to były sztaby szczerego złota. Gdyby dolar
> został wyparty przez euro, Amerykę czekałyby nie lada kłopoty”

A czemu ten świat się godzi ?
A ile to "Zielonych" będzie w obiegu w Iraku po upadku Hussajna ?
Odpowiem Ci : zielonych papierków po upadku Saddama będzie w Iraku KILKASET
RAZY mniej .
Dociera powoli ? Zielone papierki służą lokowaniu biedaków z niestabilnnych
zakątków świata, służą gangsterom, służą gościom typu Saddam. I z samych
oficjalnych informacji wynika, że przed atakiem na Irak było tam conajmniej
2mld USD (1mld zgarnął syn Husajna, a drugi odnajdywany jest po piwnicach). Ile
będzie zielonych od teraz w Iraku ? Dla banków nawet rezerwy 20mln USD W
PAPIEROWYM PIENIĄDZU (nie mylić z lokatami i kredytami bankowymi nie
angażującymi "zielonych") będą zbyt duże ! Dociera jaki to "superbiznes dla
FED" ? FED z chwilą znalezienia tego 1mld USD w paru piwnicach, BĘDZIE MUSIAŁ
WYCOFAĆ(lub nie-do-emitować) 1MLD USD ! Gdyby syn Saddama nie wywiózł drugiego
mld USD - FED musiałby wycofać 2mld USD !
To tyle, jeśli chodzi o "zyski" FED z wojny w Iraku.

Tak na marginesie : przypominam, że z 700mld USD jakie łącznie zostały
wyemitowane przez FED, pewnie ponad 400mld USD krąży poza USA. A dla
niezorientowanych dodam, że w skali PKB USA, te 400mld stanowią ok.4% rocznego
produktu krajowego . To głównie dla tych, którym się wydaje jakie to
nieskończone kwoty są emitowane w papierkach i którzy wierzą, że przemysł
zbrojeniowy jest podstawą gospodarki USA i dla wszystkich, którzy miast
przeliczać i widzieć Świat w REALIACH owych przeliczanek, pieprzą głodne
kawałki nie znając PODSTAW .

> A wlasnie, dzis waluta w Iraku jes $, czy tak ma pozostac ?

Właśnie od dziś dolarów w Iraku będzie KILKASET RAZY mniej niż było za Saddama.
TO SĄ PODSTAWY !
Waluta rozliczeniowa, to tylko symbol. Im bardziej stabilna ta waluta tym
lepiej (a USD w ciągu 100lat było najbardziej stabilne).
Przepływy pieniężne w handlu międzynarodowym są BEZGOTÓWKOWE !
Dla niezorientowanych, dodam, że bezgotówkowe operacje, oznaczają RÓWNOCZESNE
PRZEKSIĘGOWANIA na kontach kontrahentów i pośredniczących banków i RÓWNOCZEŚNIE
realizowane wymiany walut po RYNKOWYM kursie . I owe bezgotówkowe przepływy nie
operują nawet jednym zielonym wydrukowanym przez FED. Dla tych przepływów
potrzebny jest wyłącznie symbol stabilnej, wymienialnej waluty.
Zyski dla USA z takich transakcji są identyczne jak zyski firmy IBM z produkcji
SETEK MILIONÓW PC-tów wywodzących się z udostępnionej architektury procesora.
IBM (firma z USA) stworzyła pewien standard komputera osobistego, poprzez
DARMOWE udostępnienie kilkanscie lat temu architektury procesora.
ALE IBM NIE MA Z TYTUŁU PRODUKCJI SETEK MILIONÓW PC-tów ANI GROSZA !
Mało tego, IBM zarabia pieniądze na mainfame'ach(i bazach danych) o zupełnie
innej architekturze, a produkcja przez tą firmę PC-tów(kompatybilnych z IBM) w
skali produkcji światowej PC-tów(kompatybilnych z IBM), stanowi ułamki
procenta .

Czy wystarczająco jasno porównałem, jaką to kasę USA dostaje, z tytułu
podawania kursu baryłki ropy w dolarach ?
Przeczytaj wszystkie odpowiedzi z tego wtku



Temat: Taniej czyli drożej
Taniej czyli drożej
Zastanawiam się, czy posłowie wiedzieli jaką niedźwiedzią przysługę nam
robią. Tak pogmatwali przepisy, ze sami sie w nich pogubili.

VAT zniesiony, ceny w górę?

Paweł Chrząszcz 12-03-2004, ostatnia aktualizacja 12-03-2004 19:01

Sejm zniósł VAT na dostęp do internetu. Świetnie, wreszcie będzie taniej -
cieszą się użytkownicy. Niekoniecznie, może być drożej - ostrzegają
operatorzy.

- Zwolnienie z VAT spowoduje wzrost kosztów dostawców i operatorów usług
internetowych - alarmuje Jaromir Łaciński, dyrektor ds. regulacyjnych i
interkonektu spółki Energis. - Nie ma co ukrywać, że może to się przełożyć na
podwyżkę cen dla klientów indywidualnych - ostrzega Łaciński. Energis oferuje
usługi dostępu do internetu wspólnie z kilkoma portalami (m.in. Gazeta.pl i
Onetem).

Skąd ten paradoks? System rozliczeń podatku VAT jest oparty o tzw. zasadę
proporcjonalności, to znaczy, że podmiot może otrzymać zwrot takiej części
VAT zapłaconego, jaka część jego przychodów pochodzi ze sprzedaży usług lub
towarów objętych tym podatkiem. Innymi słowy - jeśli dwie trzecie przychodów
operatora kablowego pochodzi ze sprzedaży usług telewizyjnych - objętych
stawką 22 proc. - a jedna trzecia z usług dostępu do internetu - zwolnionych
z podatku VAT - to fiskus odda tylko dwie trzecie podatku zapłaconego za
zakupione przez operatora towary i usługi.

- Wprawdzie zwolnienie z VAT usług internetowych poprawi u mnie przepływy
pieniężne o 2,5 mln zł, czyli o około 5 proc. w skali roku, ale jednocześnie
brak możliwości odliczenia VAT od zakupionych uslug i towarów związanych z
internetem spowoduje odpływ około 3,2 mln zł - ujawnia Robert Kołodziej,
wiceprezes zarządu i dyrektor finansowy spółki Aster City Cable, jednego z
dużych dostawców internetu w Warszawie. On także jest zdania, że wbrew
intencjom ustawodawcy usługi dostępu do internetu dla klientów indywidualnych
mogą podrożeć.

- Z punktu widzenia firm internetowych najlepiej byłoby wprowadzić zerową
stawkę na usługi internetowe, co umożliwiałoby odliczenie VATu i nie
wpływałoby na pogorszenie wyników finansowych spółki - twierdzi Kołodziej.

- Nie dla wszystkich jest jasne, że zwolnienie usługi z podatku VAT to nie to
samo co stawka zerowa - tłumaczy Marek Sowa, wiceprezes UPC (świadczy usługę
szerokopasmowego dostępu do internetu pod marką Chello), wiceprezes
Ogólnopolskiej Izby Gospodarczej Komunikacji Kablowej. - Niby brzmi podobnie,
ale oznacza zasadniczą różnicę w kosztach działalności operatorów, a tym
samym w cenie dostępu do internetu.

Według Sowy optymalnym rozwiązaniem byłaby zerowa stawka VAT, a nie
zwolnienie z podatku. Potwierdza on również, że wstępne symulacje wskazują
negatywny efekt nowego podatku na finanse firmy, nie chciał jednak zdradzić,
czy klient dostanie już wkrótce większy rachunek.

Potentat telekomunikacyjny i największy w Polsce dostawca usług internetowych
TP SA odmówił komentarza. Rzecznik firmy Barbara Górska tłumaczyła, że ustawa
nie weszła jeszcze w życie, a każda oficjalna wypowiedź mogłaby zostać
odczytana jako próba wpłynięcia na prezydenta, który najpierw musi ją
podpisać.

gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,33181,1963309.html
Przeczytaj wszystkie odpowiedzi z tego wtku



Temat: Dlaczego Niemcy nie chcą pierwiastka?
Kolego Niemcze!
Spieszę wyjaśnić, że nick MIeszaniec wynika z tego prostego faktu, że jestem
pochodzenia polsko-śląsko-niemieckiego, i 25% lub 50% krwi mam czysto
szwabskiej, traktując rzecz w kategoriach goebbelsowskich. Istniej duże
prawdopodobieństwo, że szwabskiej krwi (w sensie goebblesowsko-stirlitzowskim-
rodowodowych) mam więcej od ciebie, gdyż toeretycznie możesz być czystym
Ślazakiem przefarbowanym na NIemca.
Jeśli chodzi, dlaczego system nieliniowy ma być sprawiedliwy, to Behemot
dokładnie wyłożył dlaczego. Jak dotąd, gdyby zbadać wszelkie przepływy
pieniężne, to niezależenie od systemu redystrybucyjnego, Niemcy wychodzą na
zjednoczeniu o wiele korzystniej, co oczywiście nie znaczy, że POlska nie ma
żadnych profitów. Jednakże w wymiarze ekonomicznym, póki co Niemcy dymają
POlskę ile wlezie, co do tego wątpliwości nie ma żadnych.
Poczytaj Behemota, BRO, przeczytaj co ja napisałem.
Rzecz mój miły w tym, że UE to ma być taki geszeft, żeby skorzystali wszyscy, a
nie tylko Niemcy. Może dla ciebie to trudno zrozumieć, ale nie każdy geszeft
poleca na tym, że jeden dyma drugiego. UE to ma być geszeft, po którym obydwie
strony są zadowolone.
Polacy w UE grają nie fair, to prawda. Iracka awantura, latający złom F-16,
tarcza antyrakietowa to niestety złe przykłady lezenia w zadek wujkowi Samowi,
na złość UE. Ale twoje NIemcy dopiero lecą w gumala. Jak zauważył Behemot:
lizanie zadu Putinowi, bałtycka rura, zamknięcie rynku pracy, wysyłanie
emigrantów ekonomicznych po mienie, to tylko wierzchołek góry lodowej.
Jakbyś tak sprawdizł przepływy pieniężne, giełdę, inwestycję, to kasa z POlski
płynie strumieniem na Zachód, w tym szerokim strumieniem do Alemanii, co też
jest powodem tego, że Polacy w 18 lat po rewolucji dalej biedę klepią.
Ekonomia vacuumu nie znosi.
Aby budować wspólnotę, niezbędnu jest kompromis i empatia. Niestety Niemiachy
za cholerę nie są skłonne ani do jednego ani do drugiego. Jestem zawołanym
przeciwnikiem kaczorów i chętnie wykopałbym obydwu na Mdagaskar. Ale akurat w
kwestii pierwiastki mają kurduple absolutną rację.
NIemiecka zgoda na nieliniowy system głosów jest też testem na niemiecką dobrą
wolę i chęc współpracy/ Uważam, że Quadratwurzel oder Tod wcale nie jest głupim
Losungiem. Jeśli wy Niemiachy uważacie, że UE to będzie taki pomysł, dzięki
któremu będziecie uprawiać politykę kolonialną wobec mniejszych państw, to
Danke, może lepiej ten projekt pod gwiadkami rozwiązać.
Na dodatek uprawiacie w tej kwestii czytsty relatywizm moralny, bo akurat
nieliniowy system ważenia głosów macie sami w którejś z waszych izb
parlamentarnych, bodaj w Bundesracie. Przecież w federacyjnych, bądź co bądź
NIemczech są landy (kraje) duże i małe. I samiście wprowadzili system
nieliniowy (kto wie czy nie pierwiastkowy), po to, żeby dać większą siłe głosu
tym małym.
To ja się ciebie pytam, dlaczego, jeśli są takie reguły w wewnętrznej
niemieckiej federacji i to jest gerecht, to dlaczego w większej federacji,
jakąjest UE ma już nie być gerecht?
Może się q...va zdecydujecie, czy to dobrze jak Kali komuś ukraść krowa, czy
też zarówno źle ja Kali ukraść i jak Kalemu ukraść.
I naprawdę najwyższy czas, żeby szczególnie Niemcy i Polska zastanowiły się czy
grają w jednej drużynie, czy też nie.
Niemcy niech się określą, czy chcą z mniejszymi (* z tym równieżz Polską)
współpracować czy też ich tylko wykorzystywać (czytaj: dymać bez wazeliny), a
POlacy niech się zastanowią, czy w kwestiach polityki zagranicznej grają w
orkiestrze z NIemcami, Francją, Szwecja itd., czy też są agentem USA w UE.
MOim zdaniem dla dobrego przywództa Unią powinni rządzić tylko przedstawiciele
małych państw i Barroso jest tego dobrym przykładem. Mały będzie dbał o interes
i swój i dużego. Duży - siła rzeczy będzie miał naturalne skłonności do wyzysku
małych. Jak mówią Rosjanie - pieszyj konnomu nie towariszcz.
Przemyśl to sobie mój drogi Niemcze.
Pozdr.
50% Niemiec - MIeszaniec Przeczytaj wszystkie odpowiedzi z tego wtku




Strona 4 z 4 • Znaleziono 201 wypowiedzi • 1, 2, 3, 4 
Wszelkie Prawa Zastrzeżone! Kościół Ewangelicko-Metodystyczny w Grudziądzu Design by SZABLONY.maniak.pl.